Aktualna lokalizacja:Strona główna»Świat»Ciało

Były szef sztabu wyborczego Trumpa pójdzie do więzienia

69-letni obecnie Paul Manafort usłyszał wyrok 47 miesięcy więzienia. To dużo mniej, niż się spodziewano i mniej, niż żądali prokuratorzy. Oskarżyciele, w tym specjalny prokurator USA Robert Mueller, domagali się od 19 do 24 lat pozbawienia wolności. Sąd w Alexandrii w stanie Wirginia zaliczył Manafortowi na poczet kary dziewięć miesięcy, które polityk spędził już w areszcie.

Były szef sztabu Donalda Trumpa został skazany za szereg przestępstw finansowych, szczególnie podczas swojego pobytu na Ukrainie, gdzie pracował. Manafort usłyszał w sumie 18 zarzutów dot. prania brudnych pieniędzy, składania fałszywych oświadczeń bankowych i podatkowych, a także utrudniania działań amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Przestępstwa te nie mają związku z jego pracą na rzecz kampanii wyborczej Trumpa w 2016 roku.

Kilka tygodni temu Manafort został skazany za tuszowanie swoich kontaktów z rosyjskim wywiadem. Robert Mueller, specjalny prokurator, który bada wpływy Rosji na ostatnie wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, zarzucił Manafortowi „niezarejestrowanie się w USA jako agent i lobbysta na rzecz innego państwa”. Sąd uznał byłego współpracownika Trumpa za winnego kłamstw ws. kontaktów z Rosją. W przyszłym tygodniu sąd ma podać, jaką karę wymierza politykowi za to przestępstwo.

Niecałe cztery lata więzienia były zaskoczeniem dla amerykańskich mediów i oskarżycieli, ale to i tak najdłuższy wyrok więzienia, jaki dotychczas wymierzono komukolwiek oskarżonemu przez Muellera.

Paul Manafort przebywa w areszcie śledczym od czerwca 2018 roku.

ba


Były współpracownik Trumpa kłamał na temat kontaktów z rosyjskim wywiadem. Ponad 20 lat więzienia dla Manaforta?
Szef kampanii Trumpa kłamał FBI

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony