Aktualna lokalizacja:Strona główna»Sport»Ciało

Dosięgnąć gwiazd

Ostatnią polską drużyną, która zagrała w fazie grupowej Ligi Mistrzów był Widzew Łódź w 1996 roku. Rok wcześniej do Champions League awansowała Legia. Od tego czasu zmieniło się niemal wszystko, ale żadnej polskiej drużynie nie udało się sforsować bram do piłkarskiego raju, chociaż szczęście było czasami naprawdę blisko. Co ciekawe, Borussia to również ostatni klub, który przyjechał do Polski na mecz Ligi Mistrzów. W 1996 roku w Łodzi zremisowała z Widzewem 2:2.

"Borussia to jeden z najlepszych zespołów w Europie"

Już w momencie wylosowania irlandzkiego FC Dundalk wszyscy wiedzieli, że awans jest praktycznie formalnością. Chociaż styl "Wojskowych" nie powalił, to drużyna ze stolicy wczołgała się do fazy grupowej elitarnej Ligi Mistrzów. Mniej szczęścia miała jednak w kolejnym losowaniu. Legia zmierzy się bowiem w grupie z Borussią Dortmund, Realem Madryt i Sportingiem Lizbona. Każda z tych drużyn, to uznana marka i oddzielna historia. Legioniści zadziornie zapowiadają jednak, że celują w wyjście z grupy. - Borussia Dortmund to jeden z najlepszych zespołów w Europie. To inny poziom niż nasza liga. Grałem z nimi dwa lata temu w LM UEFA ze swoim poprzednim klubem. Przez pierwsze 30 minut nie wyszliśmy z własnej połowy. Jutro może być podobnie na początku - nie pozostawił złudzeń trener Legii.

Fatalna forma "Wojskowych"

Życie może jednak brutalnie zweryfikować te plany. Zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę obecną formę "Wojskowych" i katastrofalne wyniki w lidze. Jej bilans w ekstraklasie to obecnie trzy porażki, trzy remisy, dwa zwycięstwa i dopiero 13. miejsce w tabeli. Ostatnio drużyna Besnika Hasiego przegrała w Niecieczy z Bruk-Bet Termaliką 1:2, co dla kibiców było szokiem. Usłyszeli to zresztą sami zawodnicy, którzy podeszli pod trybuny stadionu Termaliki. Hasiemu już wcześniej delikatnie sugerowano, że powinien dać sobie spokój z Legią. Trener rezygnować jednak nie zamierza, zaś właściciele zapewniają o swoim wsparciu i proszą o cierpliwość. - Wszyscy jesteśmy rozczarowani wynikami w lidze. Legia tak nie może grać. Jestem przekonany, że to się szybko zmieni, ale to nie jest tak, że w tej chwili będziemy szukali winnych. Będziemy pracować na to, żeby było lepiej - powiedział wczoraj w TVP Sport Bogusław Leśnodorski.

Jaki skład na Ligę Mistrzów?

Władze klubu zdają sobie sprawę, że pospiech nie jest wskazany. Trzeba pamiętać, że Legia w okienku transferowym sprowadziła m.in. skrzydłowego Steevena Langila, Walerego Kazaiszwilego, Miroslava Radovicia, środkowych pomocników Thibaulta Moulina i Vadisa Odjidję-Ofoe, obrońcę Macieja Dąbrowskiego, a do tego zatrzymała Michała Pazdana i Nemanję Nikolicia. Już dawno żaden z trenerów nie miał takiego komfortu pracy.

Wiadomo, że w meczu z Borussią Hasi będzie musiał sobie radzić bez dwójki podstawowych zawodników: Michała Kucharczyka i Michała Pazdana, którzy są kontuzjowani. O ile cień szans na występ ma jeszcze skrzydłowy, który zmaga się z urazem stopy, o tyle występ podstawowego obrońcy jest wykluczony.

Ligowa wpadka BVB

Jednak również Borussia ma swoje problemy. Wicemistrz Niemiec przegrał swój ostatni ligowy mecz z beniaminkiem RB Lipsk 0:1. Niemieccy dziennikarze długo pytali wczoraj trenera na konferencji o przyczyny porażki. - Popełniliśmy wiele niewymuszonych błędów, nie tworzyliśmy jasnych sytuacji strzeleckich, brakowało nam konsekwencji. Przegrana byłą niewielka, niemniej możemy czerpać z niej naukę. Trzeba będzie wyeliminować proste błędy, chociażby w podaniach. Jeżeli nie idzie, traci się zaufanie, znika pewność siebie. W drugiej połowie byliśmy podminowani, nie mieliśmy jasnej struktury gry. Skupiamy się teraz na jutrzejszym meczu wiedząc, że musimy być w odpowiedniej formie - mówił wczoraj Thomas Tuchel.

Rosjanin zagwiżdże

Arbitrem głównym spotkania będzie Rosjanin Siergiej Karasiow. Jego asystentami będą Anton Awierjanow i Tichon Kaługin, arbitrami dodatkowymi Siergiej Łapoczkin oraz Siergiej Iwanow, a sędzią technicznym Igor Diemieszko. Karasiow był sędzią meczu eliminacji Ligi Europy w sezonie 2014/2015, w którym Legia Warszawa pokonała na wyjeździe FK Aktobe 1:0, po golu autorstwa Ondreja Dudy.

Przewidywane składy:

Legia Warszawa: Malarz – Broź, Rzeźniczak, Czerwiński, Bereszyński – Moulin, Jodłowiec, Odjidja Ofoe – Radović, Nikolić, Guilherme.
Borussia Dortmund: Bürki – Piszczek, Sokratis, Bartra, Guerreiro – Rode, Weigl, Castro – Dembele, Aubameyang, Schürrle.

Legia Warszawa - Borussia Dortmund, 14.09, godz. 20:45

kg

fot. [email protected]

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony