Aktualna lokalizacja:Strona główna»Ekonomia»Ciało

Od barteru do banknotu

Pieniądz jest jednym z najstarszych i najważniejszych wynalazków w historii. Wynalezienie pieniądza ułatwiło wymianę towarów, przyczyniło się do szybkiego rozwoju handlu, a także stworzyło podstawy do rozwoju gospodarki, a co za tym idzie – rozwoju świata.

Muszle, narzędzia i złoto

Ludzie handlowali ze sobą dużo wcześniej, niż wymyślili pieniądze. Już kilka tysięcy lat p.n.e. wymieniali z sąsiadami lub kupcami jedne towary na inne: owce, bydło, ryby, warzywa, narzędzia czy zboża. Z wymianą barterową wiązało się jednak wiele problemów. Niełatwo było znaleźć odpowiedniego kontrahenta. Trudno było też tak dobrać towary, aby miały bardzo podobną do siebie wartość. Barter nie umożliwiał więc zaspokojenia wszystkich potrzeb.

Żeby uprościć sobie życie, ułatwić zakup dowolnych towarów, a także umożliwić oszczędzanie, zaczęto więc poszukiwać przedmiotu, który symbolizowałby wartość samą w sobie, a przy okazji miał niewielkie rozmiary, był łatwo podzielny oraz wygodny w transporcie. W wielu krajach i plemionach zaczął więc funkcjonować pieniądz towarowy. Szacuje się, że rolę pieniądza odgrywało w różnych częściach globu ok. 150 różnych towarów. Wartość tzw. płacideł początkowo była mocno związana z użytecznością przedmiotów spełniających tę funkcję. W krajach rolniczych cenę różnych dóbr przeliczano na zboże. Ziarno miało bowiem tę zaletę, że można było odmierzyć dowolną jego ilość. Zboża jako waluty używano zarówno w Europie, jak i na Bliskim Wschodzie, a także w krajach Ameryki Środkowej (w tym regionie płacidłem były m.in. ziarna kakaowca). Z kolei w Chinach funkcję pieniądza pełniły różne zminiaturyzowane narzędzia codziennego użytku, wykonywane najczęściej z brązu, m.in. noże i motyki. W basenie Morza Śródziemnego popularnymi płacidłami były też metalowe pręty.

Tam, gdzie większe znaczenie miała hodowla zwierząt, funkcję pieniądza pełniły skóry. Już Homer w „Iliadzie” pisał, że dobra zbroja warta była 10 wołowych skór. Cenę danego towaru przeliczano też często np. na liczbę siekier czy też dzid. Nad Morzem Śródziemnym już w neolicie popularnym środkiem płatniczym były muszle spondylusów. Na obszarach Afryki, wysp Pacyfiku oraz Azji funkcje monetarne pełniły zaś muszelki kauri – najstarsze płacidła tego rodzaju pochodzą z Chin sprzed 3 tys. lat. Chociaż na terenach zamieszkiwanych przez Słowian już w średniowieczu znano rzymskie, celtyckie, greckie, bizantyjskie oraz arabskie monety, to powszechnie używano płacideł takich jak pręty żelaza, siekierki, a także miód oraz grudy soli i kawałki płótna zwane płatami. Te dwa ostatnie były powszechnie stosowanym środkiem płatniczym, m.in. na terenie współczesnej Polski – właśnie od nich pochodzą słowo „płacić” oraz zwrot „słono za coś płacić”. W Europie popularne były również płatności fragmentami skórek wiewiórek czy kun (nie bez powodu np. waluta Chorwacji – kuna – kojarzy nam się z futerkowym zwierzęciem, bo właśnie skóry kuny służyły na tym obszarze za środek płatniczy). Niektóre płacidła były jednak trudne w przechowywaniu lub transporcie (np. stos ciężkich zwierzęcych skór). Wraz z rozwojem handlu za środek płatniczy coraz częściej służyły więc bryłki metali: złota, srebra, miedzi oraz brązu i żelaza. Aby ułatwić sobie pracę, część handlarzy zaczęła płacić za towary małymi kawałkami kruszcu.

Kto jako pierwszy zaczął bić monety na większą skalę? Światowi historycy są w tej kwestii podzieleni. Jedna z teorii mówi, że byli to Fenicjanie, czyli będący mistrzami handlu mieszkańcy starożytnej krainy obejmującej tereny współczesnego Libanu, zachodniej Syrii oraz północnego Izraela. Wynalazek ten szybko przejęli zaś starożytni Grecy. Inna teoria zakłada, że pierwszym ludem posługującym się monetami byli mieszkańcy Lidii, czyli historycznej krainy położonej w zachodniej części Azji Mniejszej. Lidyjskie monety król Alyattes II bił od ok. 600 r. p.n.e. Nie miały one jednak jeszcze kształtu dzisiejszych monet – były to po prostu specjalnie ostemplowane wizerunkiem lwa obrobione bryłki złota i srebra. Samo słowo „moneta” wywodzi się z łaciny. Według mitologii rzymskiej Moneta to przydomek Junony – opiekunki transakcji handlowych. Nieopodal świątyni tej bogini mieściła się mennica, w której Rzymianie bili srebrne denary oraz miedziane asy. Na terenach współczesnej Polski pierwsze monety pojawiły się ok. IX w. Historycy toczą spór co do dokładnej daty. Jak zauważa archeolog, historyk i jeden z czołowych polskich numizmatyków prof. Stanisław Suchodolski, Polacy datują swoje najstarsze monety na okres od schyłku panowania Mieszka I, czyli od ok. 990 r. Badacze czescy wiążą zaś je dopiero z Bolesławem Chrobrym. Srebrne denary Mieszka I obecnie są przypisywane Mieszkowi II. Nie odgrywały jednak istotnej roli w handlu, gdyż ich wprowadzenie do obiegu trwało latami. Zarówno denar Bolesława Chrobrego, jak i denar Mieszka II można obejrzeć w Centrum Pieniądza. Większe znaczenie zyskały srebrne monety emitowane w XI w. przez Bolesława II Szczodrego. Z jednej grzywny srebra o wadze 183 g wybijano wówczas 240 denarów. Kolejni władcy szybko zaczęli obniżać wagę i zawartość kruszcu w monetach. Już Bolesław Krzywousty emitował tzw. brakteaty, czyli bardzo cienkie monety wybijane jednostronnie z niewielkiej ilości kruszcu. Takie praktyki znacząco obniżały faktyczną wartość polskich monet i doprowadziły do gwałtownego wzrostu popularności zagranicznych monet: srebrnego grosza praskiego, a także dukatów weneckich z czystego złota.

Władysław Łokietek przeprowadził istotną reformę monetarną. Wypuścił nowe denary o stałej zawartości srebra. Wprowadził też zasadę, że 12 denarów to 1 grosz, a także wyemitował pierwsze polskie złote monety: dukaty. Z kolei Kazimierz Wielki wprowadził do obiegu srebrne grosze krakowskie, wzorowane na groszu praskim, a także półgrosze – dwa półgrosze zawierały jednak mniej srebra niż jeden cały grosz (półgrosze można oglądać w Centrum Pieniądza NBP). Złoty polski przez długi czas był tylko jednostką obrachunkową o wartości 30 gr. Jako moneta pojawił się w 1663 r. pod postacią tynfa bitego za panowania Jana Kazimierza. Dopiero po reformie monetarnej króla Stanisława Augusta Poniatowskiego złoty stał się jednostką zasadniczą.

Lepsze niż złoto?

Rozpowszechnienie się monet – nawet jeśli do określenia ich właściwej wartości potrzebna była dokładna waga – zrewolucjonizowało handel. Wraz z rozwojem międzynarodowej wymiany towarów potrzeba było jednak coraz więcej pieniędzy. Monety z metali szlachetnych zaczęto zastępować kwitami już 119 lat p.n.e. Cesarz Han Wudi wyemitował wówczas pierwsze odpowiedniki dzisiejszych banknotów. Duże kwadratowe kawałki o wymiarach 30 x 30 cm nie były jednak jeszcze wówczas produkowane z papieru, lecz ze skóry rzadko występującego białego jelenia z cesarskich łowisk. Każdy taki kawałek – bogato zdobiony i oznaczony cesarską pieczęcią – miał wartość aż 400 tys. miedzianych monet. Swoją drogą to od chińskich monet keszowych – odlewanych zazwyczaj z brązu z kwadratowym otworem w środku – pochodzi anglojęzyczny termin „cash”, czyli gotówka.

Pierwsi na świecie papierowe banknoty zaczęli emitować właśnie Chińczycy. Produkowany od końca IX w. z morwy banknot Wielkich Mingów (eksponat w Centrum Pieniądza NBP w Warszawie) miał początkowo tylko jeden nominał. Szybko stał się powszechnym środkiem płatniczym akceptowanym na terenie całego cesarstwa chińskiego. Był lubiany przez kupców, którzy wybierając się w daleką podróż, mogli zanieść do banku gotówkę, a po dotarciu na miejsce w innym banku zamienić drogocenny papier na wartościowe monety. W ten sposób znacząco obniżali ryzyko rabunku. Oczywiście natychmiast po rozpowszechnieniu się tego wynalazku pojawili się fałszerze – był to jednak wyjątkowo ryzykowny fach, złapanych na tym przestępstwie karano bowiem śmiercią.

NAJWIĘKSZY BANKNOT ŚWIATA jest większy niż kartka A4. Wydany przez filipiński bank centralny banknot o nominale 100 tys. peso ma 35,6 cm szerokości i 21,6 cm wysokości. Wielkość emisji ograniczono do tysiąca sztuk. Centralny Bank Filipin w 1998 r. sprzedawał jeden taki banknot za 180 tys. pesos (równowartość ok. 13 tys. zł)

Europejczycy bardzo szybko się dowiedzieli o chińskim wynalazku, m.in. dzięki relacjom Marca Polo. „Te papierowe pieniądze są produkowane z takim namaszczeniem, jakby ich surowcem było czyste złoto lub srebro. Na każdym banknocie podpisują się specjalnie wyznaczeni urzędnicy, a następnie każdy przybija na nim swoją pieczęć” – pisał słynny podróżnik, zachwycony faktem, że podczas gdy na całym świecie alchemicy próbują przerobić różne metale na złoto, chińscy cesarze zamienili w pieniądz zwykły papier.

Kupcy na Starym Kontynencie słuchali tych opowieści z zaciekawieniem, ale i niedowierzaniem. I jeszcze przez kilkaset lat od papieru woleli tradycyjne złote, srebrne lub miedziane monety. Zresztą ich obawy okazały się uzasadnione – kolejni cesarze wyemitowali zbyt dużo banknotów, doprowadzając do gigantycznej inflacji. W pierwszej połowie XV w. były one warte już tylko jedną siedemdziesiątą swojej pierwotnej wartości, co doprowadziło do zawieszenia na kilkaset lat obrotu papierowym pieniądzem w Państwie Smoka.

Pierwszym krajem w Europie, w którym wprowadzono do obiegu pieniądze w formie papieru – z pieczęcią Stockholms Banco i ośmioma odręcznymi podpisami – była Szwecja. Pierwsze szwedzkie banknoty zaczęto drukować w XVII w.

NAJMNIEJSZY BANKNOT ŚWIATA. Wyemitowany przez bank centralny w Bukareszcie w 1917 r. banknot o nominale 10 banów miał wielkość znaczka pocztowego (27 x 28 mm)

Użycie papierowych pieniędzy było o wiele wygodniejsze niż targanie ze sobą niezwykle ciężkich miedzianych monet (z powodu niskiej ceny miedziana moneta dziesięciotalarowa ważyła wówczas aż 20 kg). Mniej ufnym kupcom w akceptowaniu tego typu środka płatniczego pomagała świadomość, że papierowe pokwitowania wydawane przez banki depozytariuszom lub kredytobiorcom można było wymienić na prawdziwy kruszec.

Aby zdobyć powszechne zaufanie ludzi do banknotów, do końca XIX w. kilkadziesiąt państw wprowadziło parytet złota. Niestety, dwie wojny światowe sprawiły, że mocarstwa wyprzedały swoje rezerwy. Ostatecznie nadzieje na powrót do powszechnego parytetu złota prysły w 1944 r., podczas międzynarodowej konferencji w Bretton Woods. Za podstawowy pieniądz uznano wówczas dolara amerykańskiego, który do lat 70. XX w. był jeszcze oparty na parytecie złota. Unia Europejska zaczęła zaś pracę nad stworzeniem własnej waluty: euro (weszła ona do obiegu w 2002 r.).

Pierwsze polskie banknoty, zwane wówczas biletami skarbowymi (eksponat w Centrum Pieniądza NBP), weszły do obiegu w 1794 r., podczas insurekcji kościuszkowskiej. Ich emisję kontrolowała Dyrekcja Biletów Skarbowych powołana przez Radę Najwyższą Narodową. Drukowane w Warszawie pierwsze polskie pieniądze papierowe miały początkowo wysokie nominały: od 5 do 1000 zł. Dopiero później wyemitowano nominały od 10 gr do 4 zł.

Banknoty zaprojektowane przez Jędrzeja Kapostasa były opatrzone symbolami polskiego orła oraz litewskiej Pogoni, a także napisem: „Wolność, całość, niepodległość”. Za próby ich podrabiania przewidziano karę śmierci oraz konfiskatę majątku.

BANKNOT O NAJWYŻSZYM NOMINALE. Wyemitowany w Zimbabwe ze względu na szalejącą w tym kraju hiperinflację miał nominał 100 bln (jedynka z 14 zerami) tamtejszych dolarów. Był w obiegu do 2009 r. W historii tylko raz, na Węgrzech w 1946 r., wprowadzono banknot o wyższym nominale, czyli 100 trylionów

W czasach Księstwa Warszawskiego – w lipcu 1811 r. – pojawiły się bilety kasowe (Kassowe Bilety Xsięstwa Warszawskiego). Ozdobione godłem księstwa miały trzy nominały: 1, 2 i 5 talarów. W każdej chwili można było je wymienić na monety kruszcowe. W obiegu utrzymały się do października 1813 r., gdy zostały zastąpione przez banknoty emitowane przez zaborców. 15 lat później, w 1828 r., do obiegu trafiły banknoty Królestwa Polskiego, emitowane przez Bank Polski (protoplastę Narodowego Banku Polskiego). Po wybuchu powstania listopadowego sejm powstańczy wprowadził banknoty o niższych nominałach (m.in. jednozłotowych).

Na początku XX w. na ziemiach współczesnej Polski płacono banknotami państw zaborczych: koronami, markami i rublami. W 1916 r. Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa zaczęła emitować polskie marki (eksponat w Centrum Pieniądza NBP). W 1918 r., po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, niezwykle pilną kwestią stało się wprowadzeniewłasnej waluty. Dopiero reforma przeprowadzona w 1924 r. przez premiera i ministra skarbu Władysława Grabskiego doprowadziła do zastąpienia polskich marek polskim złotym. Po wojnie na polskie banknoty trafiły wizerunki przodowników pracy. W 1966 r. wszedł do obiegu banknot z wizerunkiem Mikołaja Kopernika autorstwa twórców Polskiej Szkoły Plakatu – Juliana Pałki i Henryka Tomaszewskiego. A w 1974 r. pierwszy banknot zaprojektowany przez Andrzeja Heidricha, z wizerunkiem Tadeusza Kościuszki. Zaczęto również emitować banknoty z wizerunkami Świerczewskiego czy Waryńskiego. W 1990 r. szalejąca w Polsce inflacja zmusiła rządzących do wypuszczenia banknotów o nominale miliona złotych (z wizerunkiem Władysława Reymonta) oraz dwóch milionów złotych (z wizerunkiem Ignacego Paderewskiego). Po przeprowadzonej w 1995 r. denominacji na polskie banknoty trafili zaś władcy Polski. Banknoty ze wszystkich okresów można obejrzeć w Centrum Pieniądza Narodowego Banku Polskiego.

Pierwszy raz informacja o tym, że banknot jest oficjalnym środkiem płatniczym i jako taki musi być akceptowany, pojawiła się na amerykańskich dolarach podczas wojny secesyjnej. Po zakończeniu tej wojny rząd USA musiał rozpocząć wielką batalię z fałszerzami: szacuje się, że ponad dwie trzecie banknotów znajdujących się wówczas w obiegu było fałszywe. W 1865 r. powołano więc specjalną jednostkę Departamentu Skarbu do walki z fałszerzami (obecnie zajmuje się tym słynne Secret Service). W Polsce jedynym emitentem banknotów i monet jest Narodowy Bank Polski.

Gotówka tak szybko nie zniknie

Na przełomie wieków XIX i XX pieniądze papierowe zaczęły zastępować płatności bezgotówkowe: czeki, a następnie karty kredytowe, obciążeniowe oraz debetowe. Firma American Express swój pierwszy czek podróżny wypuściła w 1891 r.

Banknoty o najniższych nominałach szybko się ścierają. W strefie euro „piątki” i „dziesiątki” wycofuje się z obiegu średnio po pół roku. Banknoty jednodolarowe są wycofywane średnio co 21 miesięcy

Pierwsze karty płatnicze pojawiły się w USA na początku XX w. Wydawały je duże sieci sklepów, a także takie przedsiębiorstwa jak Western Union oraz General Petroleum Corporation of California. Początkowo karty płatnicze wydawane były w formie metalowej blaszki. Na przełomie lat 50. i 60. powstały firmy Diners Club, VISA International oraz Mastercard, zajmujące się wydawaniem plastikowych kart płatniczych. W 1958 r. Bank of America wypuścił pierwszą kartę kredytową.

W Polsce jako pierwszy dystrybucję kart w systemie VISA rozpoczął w 1991 r. Bank Inicjatyw Gospodarczych. W latach 90. na świecie powstał pierwszy bank internetowy. Na początku XXI w. pierwsze banki umożliwiły dokonywanie płatności zbliżeniowych.

Według badania przeprowadzonego przez Europejski Bank Centralny pomimo szybkiego rozwoju płatności elektronicznych gotówka trzyma się wciąż bardzo mocno. Gotówką najczęściej płaci się na południu Europy, zwłaszcza w krajach takich jak Malta, Grecja, Cypr, Hiszpania czy Włochy.

Najczęściej z płatności bezgotówkowych korzystają mieszkańcy północnej Europy. Według danych Szwedzkiego Banku Narodowego za pomocą banknotów i bilonu płaci się w tym kraju już tylko za transakcje o wartości ok. 2 proc. PKB, a do końca obecnej dekady liczba ta ma spaść do zaledwie 0,5 proc.). Z kolei według danych podawanych przez Bank Centralny Norwegii obecnie za pomocą monet i banknotów dokonywanych jest w tym kraju już tylko ok. 5 proc. transakcji.

Wzrost popularności transakcji bezgotówkowych ułatwiają nie tylko niezwykle popularne karty płatnicze i kredytowe, lecz także płatności dokonywane przez aplikacje na smartfony (niemal połowa Szwedów używa aplikacji Swish, dzięki której mogą płacić za zakupy w tradycyjnych sklepach, na pchlim targu, a nawet dać datek bezdomnemu). Również w Polsce można płacić już nie tylko kartami płatniczymi, lecz także – korzystając z technologii zbliżeniowej NFC – za pomocą zegarków czy breloków przykładanych do terminali, a także instalowanych w smartfonach mobilnych aplikacji bankowych czy całych wirtualnych portfeli.

Płatności bezgotówkowe poza wygodą użytkowników mają ważną z punktu widzenia rządów zaletę. To, że po każdej elektronicznej transakcji pozostaje ślad, ułatwia walkę z szarą strefą, oszustwami podatkowymi czy łapówkarstwem. Wiele krajów – np. Francja, Grecja, Hiszpania, Polska, Portugalia czy Włochy – wprowadziło więc limity ograniczające wysokość płatności, których można dokonywać w gotówce. Szacuje się, że wprowadzenie takich limitów w Hiszpanii doprowadziło do ograniczenia szarej strefy z 19,2 do 18,6 proc. PKB. Od stycznia 2017 r. w Polsce obowiązują nowelizacje ustaw o PIT, CIT oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, które obniżyły limit transakcji gotówkowych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej z równowartości 15 tys. euro do 15 tys. zł.

Centrum Pieniądza Narodowego Banku Polskiego im. Sławomira Skrzypka

Skąd się wzięły pieniądze? Jak powstają monety? Czy sztabka złota jest ciężka?

Odpowiedzi na te pytania znaleźć można w nowoczesnej, interaktywnej placówce edukacyjno - wystawienniczej, która od 2016 r. działa przy NBP.

Na ponad 2 tys. mkw. Powierzchni zgromadzono kilka tysięcy unikatowych obiektów. Cała ekspozycja jest podzielona na 16 modułów tematycznych, w których można poznać historię pieniądza, zrozumieć rolę banków centralnych oraz nauczyć się zasad inwestowania i lokowania pieniędzy. Zwiedzający mogą m.in. dotknąć sztabki złota, przyjrzeć się cennym polskim numizmatom oraz monetom z całego świata, sprawdzić autentyczność własnych banknotów, zajrzeć do bankowego skarbca, obejrzeć tematyczne filmy oraz animacje, a także wziąć udział w strategicznych grach ekonomicznych. Centrum Pieniądza znajduje się w siedzibie NBP w Warszawie, przy ul. Świętokrzyskiej 11/21. Jest otwarte we wtorki, w środy, piątki, soboty i niedziele od godz. 10 do 18, a w czwartki od 10 do 20. Wstęp jest bezpłatny. Centrum jest też dostępne dla osób niepełnosprawnych. Zwiedzanie indywidualne nie wymaga rezerwacji. Rezerwacja zwiedzania z animatorem dla grup powyżej 10 osób pod nr. tel. 22 185 25 25.

Projekt realizowany we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony