Aktualna lokalizacja:Strona główna»Temat tygodnia»Ciało

Muru już nie ma, getto pozostało

[Julian Kornhauser] w 1998 r., już po tym, jak odpowiedział antagonistom na łamach „Kwartalnika Artystycznego”, przyznał, że fascynację lewicowością wykazywało całe pokolenie marcowe, ale „w Polsce różnie się to przejawiało. Jedni byli w partii, inni w pracy bywali zmuszani do nauczania marksizmu-leninizmu, aczkolwiek nie zawsze to czynili. [...] Ja osobiście nigdy nie byłem w żadnej partii ani nie interesowałem się ideologiami. Natomiast tematy, które podejmowałem, ocierały się o radykalną nawet lewicowość. Dlaczego podejmowałem te tematy? Z jednej strony była to gra z cenzurą. Chciałem bowiem po pierwsze, obniżyć rangę tematu. Po drugie, chciałem zaakcentować niejasne sytuacje, które w życiorysach postaci mogły być lub wręcz były nie na rękę władzom. W tym sensie było to igranie z cenzorem. Badałem, czy to może przejść, czy nie. W gruncie rzeczy chodziło o ośmieszanie tematu, jak choćby w wierszu »Moja żona śpi, Iljiczu«”.

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony