Aktualna lokalizacja:Strona główna»Felietony»Ciało

Halicki, nie bądź guma!

Poseł Andrzej Halicki chce zwolnienia z ministerialnego stanowiska Michała Królikowskiego, który otwarcie deklaruje swoją wiarę. I dobrze, panie Halicki! Gonić katofaszystowską hołotę, ciemnogród parszywy! Panie Halicki... Mam dla pana świetny deal! Pan zasługujesz na więcej! Powiem panu: kurde, jakbyś pan premierem został, to... to kurde fajnie by było! Raz, że tę ciemnotę, co po kościołach biega, byś pan w try miga spacyfikował, a dwa, że odsunąłbyś pan w końcu od władzy tego faryzeusza. Jednak do niego wrócimy. Najpierw posłuchaj mnie Pan uważnie: na początek przybij pan sztamę z Palikotem. Ot tak, normalnie, spotkajcie się na jakimś raucie. Najlepiej z Anką Grodzką, to sobie przy okazji będziesz pan mógł zatańczyć gender tango. Wyluzujesz się pan, kroki poćwiczysz, a jak się pan postarasz... Kto wie... W każdym razie może być fajnie. Pogadajcie, powspominajcie stare, dobre czasy, kiedy Janusz wibratorem walczył o demokrację, ze świńskim ryjem biegał i krzyże strącał. Dogadacie się na bank! Potem umów się pan z Urbanem i Michnikiem. Powiedz im pan, że tych wszystkich faszystów-antysemitów, którzy domagają się osądzenia Stefka Szechtera, to byś pan do komór Oświęcimia wysłał. Tylko nie pomyl się pan i nie powiedz Auschwitz! I media są wasze. Te liberalne, europejskie oczywiście. Rozejrzyj się pan dobrze po SLD (ufam, że od dawna już pan tam działasz) i przygruchaj pan sobie od nich trochę tych Młodych Wykształconych. Ale absolutnie nie w Moskwie! Tych naszych. Po Wyższej Szkole Kosmetologii i Promocji Zdrowia w Szczecinie czy Wyższej Szkole Rozwoju Lokalnego w Żyrardowie. Jak już będziesz pan miał za sobą palikociarnię i komuchów (czuję, że już pan masz chociaż troszeczkę tam poukładane), to weźmiesz się pan za czystki w PO. Z grubej rury! Zażądaj pan dymisji tego, który tylko udaje Europejczyka, a tak naprawdę to pachołek ciemnogrodzki i szkodzi wizerunkowi naszej gender-ojczyzny. O Tusku mówię – bo, kurde, żyć się tu nie da. Nie, że źle z kasą, bo zawsze jakiś kredyt można wziąć, nie? Ale panie, on w 2005 r. ślub kościelny wziął!!! Po 27 latach od cywilnego! Ja, durny, myślałem, że on tylko tak dla zgrywy, żeby kupić tych ciemnych polaczków, co ich czarni doją, że przed wyborami prezydenckimi, żeby głosy łyknąć... Ale potem, jakżem posłuchał, co on gada, to kurde, rzygać się chce. Gadał, że na ślub kościelny go wzięło, jak papież umarł. I że się nawrócił!!! Patrz pan, co wygadywał: „Nie byłem żarliwym katolikiem, jednak to doświadczenie, osobiste spotkania, ale przede wszystkim jego śmierć (JPII), to było coś, co mnie przywróciło do Kościoła”... Kurde, ja se nie życzę, żeby u mnie taki premier był, co do kościoła łazi i jeszcze się tym chwali! Weź pan coś z tym zrób, panie Halicki! Jeszcze tylko w panu nadzieja! A jak już zostaniesz pan premierem, to sprywatyzuj pan jak najszybciej Lasy Państwowe. Bo na prywatyzacji też pan się znasz jak nikt. Znaczy, daj pan te lasy swoim, za symboliczną złotówkę. Pod warunkiem że przysięgną na Lenina, że nigdy krzyża z tego drzewa nie wystrugają. Trzym się pan i nie bądź pan guma. Znaczy się – nie pękaj. foto: Lukzal89

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony