Aktualna lokalizacja:Strona główna»Nasi w mediach»Ciało

Wybranowski: W mediach brylują postkomunistyczne spady, które normalnie znalazłyby się na śmietniku historii

Wybranowski odniósł się w rozmowie m.in. do lipcowych protestów przeciwko reformie sądownictwa. Dziennikarz ironizował, że były tak spontaniczne, iż tydzień przed nimi największe liberalno-lewicowe media w kraju, jak „Polityka”, „Gazeta Wyborcza”, czy „Newsweek”, nawoływały, aby ludzie wyszli na ulice. – Są tak społeczne, że teraz na czele tych protestów ma stanąć najbardziej charyzmatyczny polityk Borys Budka – dodał.

Dziennikarz „Do Rzeczy” nawiązał także do dzisiejszego wywiadu Zofii Romaszewskiej, która z ramienia prezydenta ma nadzorować tworzenie ustaw dot. reformy sądownictwa w parlamencie. Wybranowski przyznał, że jest „troszeczkę wystraszony” jej wypowiedziami. – Z całym szacunkiem dla rodziny Romaszewskich i ich ogromnych zasług z okresu PRL-u pamiętam, jak śp. senator Romaszewski zabrał się za ratowanie ustawy lustracyjnej, którą przygotowało PiS, bo uznał ją za zbyt radykalną. Z tej ustawy wyszły nici i przez to lustracji nie przeszli m.in. dziennikarze i wiele takich postkomunistycznych spadów, które w normalnych krajach znalazłyby się na śmietniku, dzisiaj bryluje w mediach – mówił.


Romaszewska: Mam nadzieję, że dojdzie do rekonstrukcji rządu

Wybranowski stwierdził też, że Polacy, którzy patrzą na to, co się dzieje w polskich sądach i widzą w miastach układ, chcieliby zmian. – Te ustawy, które przygotował prezydent te zmiany wprowadzą. To nie jest zmiana rewolucyjna, ale jeśli chodzi o Sąd Najwyższy, to ta zmiana będzie musiała poczekać. Nie wiem, czy Polacy będą z tego zadowoleni, ale to na pewno krok w dobrą stronę – ocenił.


Wytyczne dla polityków PiS? "SE": Kaczyński zabronił atakować prezydenta

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony