Aktualna lokalizacja:Strona główna»Świat»Ciało

Zamach w Berlinie. Właściciel polskiego tira pozwie Niemcy

W wywiadzie dla gazety Żurawski powiedział, że rząd w Berlinie zaproponował mu 10 tys. euro odszkodowania. Jego zdaniem straty wynoszą dziesięć razy więcej – ok. 100 tys. euro, bo niemiecka policja przez cztery miesiące przetrzymywała ciężarówkę.

Właścicielowi tira Berlin długo odmawiał wypłacenia odszkodowania, argumentując, że nie został ranny w zamachu ani nie stracił w nim nikogo bliskiego. – Dają mi tylko 10 tys. euro. A ja nie pojechałem tam po zapomogę, tylko po pieniądze, które mi się należą – powiedział Żurawski.

Dodał, że szykuje w tej sprawie pozew przeciwko Niemcom, bo zdarzenie miało miejsce na terenie ich kraju. – To oni nie dopilnowali całej sytuacji i to przez nich to wszystko się stało. Ja nie zwrócę życia kuzynowi, ale dlaczego mam ponosić koszty związane z zamachem? – pyta.

"Fakt" przypomina, że w grudniu 2016 roku Tunezyjczyk Anis Amri porwał ciężarówkę zaparkowaną na jednej z ulic w Berlinie, zastrzelił polskiego kierowcę Łukasza Urbana i wjechał w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym. Zginęło 12 osób, a ponad 50 zostało rannych.

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony