Aktualna lokalizacja:Strona główna»Kraj»Ciało

Nie wdeptywać KNF w ziemię

Wojciech Wybranowski: Zapoznał się pan ze stenogramem rozmowy Leszka Czarneckiego, właściciela Getin Noble Banku i Idea Banku, z Markiem Ch., zdymisjonowanym właśnie przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego?

Cezary Kaźmierczak: Tak. Nie kupuję narracji pana Czarneckiego, którą zaprezentowano w publikacji „GW”. To człowiek mało wiarygodny, co wynika w moim przekonaniu głównie z dwóch kwestii: pierwszą jest sposób, w jaki prowadzi on swoje biznesy. Mając mały bank, miał wielkie ambicje, co popchnęło go do bardzo agresywnych metod sprzedaży polisolokat czy kredytów walutowych, balansujących na granicy etyki lub nawet poza nią; „na mieście” mówiło się, że sprzedawał pieniądze ludziom, którym nikt inny nie chciał ich sprzedać, np. pracownikom swoich banków pozwalał na sprzedaż 30-letnich polis na życie tym, którzy mieli już skończone 80 lat. To nie buduje jego wiarygodności. To właśnie ambicje Leszka Czarneckiego spowodowały, że należące do niego instytucje finansowe znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Co z tego wynika? Żeby je ratować, włożył w nie – w ramach różnych dokapitalizowań – sporo własnych pieniędzy (szacuje się, że nawet ok. 0,5 mld zł), a ponieważ nie przyniosło to pozytywnego skutku, sam znalazł się w trudnej sytuacji. I to jest drugi powód obok historii jego postępowania na rynku finansowym, dla którego on sam i jego opowieść nie są dla mnie wiarygodne.


"Do Rzeczy" nr 48: Mecenas Giertych na wojnie z PiS

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony