Aktualna lokalizacja:Strona główna»Kraj»Ciało

Mosbacher skomentowała swój list do premiera

W liście do Mateusza Morawieckiego, o którym portal DoRzeczy.pl informował jako pierwszy, ambasador USA w Polsce wskazuje co wolno, a czego nie wolno mówić ministrom polskiego rządu ws. stacji TVN należącej do amerykańskiej firmy Discovery Communications. Informacja o piśmie wywołała prawdziwą burzę.

We wtorek dziennikarze tygodnika "Do Rzeczy", Wojciech Wybranowski i Marcin Makowski, ujawnili, że Mosbacher naciskała też na ministrów i urzędników rządu, aby wprowadzić takie zmiany przepisów, które stawiałyby amerykańskie firmy działające w Polsce w uprzywilejowanej pozycji.

Jak informowało wcześniej "Do Rzeczy", po słowach Mosbacher na temat mediów w Polsce spotkanie z ambasador USA odwołał wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Mosbacher odniosła się dziś do listu, który napisała do premiera Mateusza Morawieckiego.

"Relacje PL-USA są bardzo dobre, a moim priorytetem jest pogłębianie tej przyjaźni. Wśród podstawowych wartości niesamowicie ważnych dla USA i dla mnie jest wolność słowa, wolność mediów i wolność intelektualnego dyskursu" – napisała na Twitterze ambasador USA w Polsce.


"Nowojorska celebrytka". Waszczykowski ostro o Mosbacher
Rzecznik Departamentu Stanu USA zabrała głos ws. listu Mosbacher
Rzecznik rządu: Mosbacher? Jeden incydent nie zmieni dobrych relacji z USA
Burza po liście Mosbacher do premiera. Będzie oświadczenie rządu

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony