Aktualna lokalizacja:Strona główna»Kraj»Ciało

Rusza proces Dubienieckiego. Mocne oświadczenie mecenasa: Prokuratorzy nie dysponują żadnymi dowodami

Popularny adwokat Marcin Dubieniecki jest oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wyłudzenie 14,5 mln zł z PFRON. Został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w sierpniu 2015 roku. Po ponad rocznym pobycie w areszcie wyszedł na wolność. Zwolniony został po wpłaceniu 3 milionów złotych poręczenia majątkowego. Wkrótce ruszy proces w jego sprawie. W związku z tym faktem, adwokat postanowił wydać oświadczenie.

Dubieniecki pisze w nim, że rozpoczęcie przewodu sądowego w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Krakowie jest najbardziej oczekiwanym przez niego wydarzeniem w całym dotychczasowym postępowaniu. "Jestem przekonany, że wyłącznie rozpoznanie sprawy przez niezawisły Organ jakim jest Sąd, pozwoli nie tylko na potwierdzenie mojej niewinności, ale także ustali winnych licznych zaniechać i działań godzących w moje prawa, do których dochodziło w śledztwie" – pisze mecenas.

Były mąż Marty Kaczyńskiej podkreśla, iż wielokrotnie apelował do prokuratorów, aby jego proces toczył się jawnie oraz by ujawnili dowody w sprawie rzekomych nadużyć. Jak wskazuje, nie zostały one zaprezentowane, ponieważ "prokuratorzy nigdy nimi nie dysponowali". "Także dlatego, że nie jestem sprawcą przestępstw opisanych w akcie oskarżenia. Mimo to, wszyscy mogli być świadkami publicznego opiniowania Prokuratorów na mój temat bez wsparcia tych twierdzeń jakimikolwiek dowodami" – dodaje.

Dubieniecki uważa, że nie dochowano wobec niego zasady domniemania niewinności. "Polski wymiar sprawiedliwości nie zna sprawy, w której z intensywnością liczoną w minutach zwołuje się briefingi prasowe godzące we mnie jeszcze przed postawieniem zarzutów, ogłasza się decyzje sądu zanim zostaną podjęte i odmawia się przywrócenia wolności podejrzanemu wbrew sądowi" – czytamy w oświadczeniu.

Mecenas zapewnia również o swojej niewinności. "Oskarżenie trafia na wokandę w stanie faktycznym, w którym Marcin Dubieniecki osobiście nie odniósł jakiejkolwiek korzyści z przestępstwa, nie zarządzał podmiotami, które miały otrzymać niezależne, w ocenie oskarżenia korzyści i nie był w czasie czynu właścicielem którejkolwiek ze spółek zaangażowanych w działalność kwestionowaną przez prokuratorów. Ponadto Marcin Dubieniecki nie nakłaniał nikogo do działań sprzecznych z prawem, a także nie kierował dokonaniem przestępstwa ani nie współdziałał z nikim w jego dokonaniu" – wskazuje.

Next Article
©2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie&Polityka prywatności | Skontaktuj się z nami | Mapa strony